W tygodniu kończącym się 15 maja rynek diamentów wyższej kategorii był stabilny, natomiast wśród kamieni o gorszych parametrach koloru i czystości notowana była korekta. Najmocniej, bo o 1%, spadł indeks RAPI dla diamentów 1-karatowych w kolorach I-K i czystości VS-SI. Pozostałe kategorie notowały spadki od 0,4 do 0,7%. W USA rynek jest stabilny, a popyt z okazji Dnia Matki był zgodny z oczekiwaniami. Natomiast popyt na surowe diamenty z Indii spowolnił ze względu na spowolnienie produkcji i wysokie stany zapasów.

Źródło: Rapaport.com
Globalnym wydarzeniem tygodnia było porozumienie USA i Chin w sprawie taryf – państwa te, po serii negocjacji, zgodziły się na wzajemne obniżenie ceł o 115%. Na mocy nowego porozumienia cła USA na import z Chin spadną do 30%, natomiast Chiny obniżą taryfy na amerykańskie towary do poziomu 10% (z wyłączeniem branż objętych specjalnymi stawkami). Nowe ustalenia weszły w życie 14 maja. Strony uzgodniły także 90-dniową pauzę w dalszych działaniach celnych, by kontynuować negocjacje w sprawie 5–6 strategicznych sektorów wymagających zrównoważenia. Zarówno Bessent, jak i Greer wyrazili przekonanie, że porozumienie pozytywnie wpłynie na gospodarkę USA i zwiększy konsumpcję.
Z kolei najważniejszym newsem z rynku diamentów jest komunikat od De Beers na temat planowanego zamknięcia marki diamentów laboratoryjnych Lightbox. CEO De Beers, w uzasadnieniu do tej decyzji, podał potężny spadek cen diamentów laboratoryjnych, rosnącą konkurencję (głównie chińskich producentów), a także chęć skupienia się firmy na podstawowej działalności, czyli diamentach naturalnych.
Decyzja o zamknięciu Lightboxa wpisuje się w proces przekształcania De Beers w niezależną firmę – właściciel Anglo American rozważa sprzedaż spółki lub wprowadzenie jej na giełdę. De Beers od roku wycofuje się z rynku jubilerskiego lab-grown, koncentrując się na zastosowaniach przemysłowych, które realizuje poprzez spółkę Element Six w USA.
Najważniejsze informacje z 20 tygodnia roku:
USA i Chiny z porozumieniem ws. taryf
Stany Zjednoczone i Chiny zawarły nowe porozumienie handlowe po serii negocjacji, które zakończyły się wzajemnym obniżeniem ceł o 115%.
Do przełomu doszło podczas spotkania przedstawicieli obu krajów w Genewie, po wcześniejszych eskalacjach, w wyniku których prezydent USA Donald Trump wprowadził cło w wysokości 145% na towary z Chin. Decyzja ta wywołała zaniepokojenie m.in. w branży jubilerskiej i diamentowej, która w dużej mierze opiera się na imporcie z Chin. Firmy takie jak Pandora zapowiedziały podwyżki cen dla klientów, by zrekompensować wyższe koszty.
Na mocy nowego porozumienia cła USA na import z Chin spadną do 30%, natomiast Chiny obniżą taryfy na amerykańskie towary do poziomu 10% (z wyłączeniem branż objętych specjalnymi stawkami). Informację tę przekazali w poniedziałek sekretarz skarbu USA Scott Bessent oraz przedstawiciel ds. handlu Jamieson Greer.
Strony uzgodniły także 90-dniową pauzę w dalszych działaniach celnych, by kontynuować negocjacje w sprawie 5–6 strategicznych sektorów wymagających zrównoważenia. Zarówno Bessent, jak i Greer wyrazili przekonanie, że porozumienie pozytywnie wpłynie na gospodarkę USA i zwiększy konsumpcję.
Nowe stawki celne weszły w życie 14 maja.
De Beers planuje zamknięcie Lightboxa – marki diamentów LGD
De Beers podał w zeszłym tygodniu, że marka Lightbox będzie wygaszana.
„To decyzja potwierdzająca nasze zaangażowanie w diamenty naturalne” – powiedział CEO Al Cook, dodając, że firma widzi rosnący potencjał zastosowań diamentów syntetycznych w przemyśle i technologii. De Beers prowadzi rozmowy o sprzedaży części aktywów Lightbox (w tym zapasów), zapewniając, że klienci nadal będą objęci wsparciem posprzedażowym. Na stronie marki trwa promocja z 20% zniżką.
Lightbox powstał w 2018 roku, by spróbować zrównoważyć rynek syntetyków, oferując stałe ceny i pozycjonując się jako zabawna alternatywa, a nie biżuteria zaręczynowa. Od tego czasu ceny hurtowe diamentów lab-grown spadły o 90%, co – zdaniem De Beers – uwidacznia fundamentalne różnice wartości między nimi a diamentami naturalnymi.
Firma podkreśla rosnącą konkurencję – Chiny zwiększają produkcję, a amerykańskie sieci detaliczne obniżają ceny. Spodziewany jest dalszy spadek cen i kosztów produkcji w branży jubilerskiej.
Decyzja wpisuje się w proces przekształcania De Beers w niezależną firmę – właściciel Anglo American rozważa sprzedaż spółki lub jej wejście na giełdę. De Beers od roku wycofuje się z rynku jubilerskiego lab-grown, koncentrując się na zastosowaniach przemysłowych, które realizuje poprzez spółkę Element Six w USA.
De Beers oskarżane o tajne zniżki dla wybranych klientów
Od półtora miesiąca pojawiają się spekulacje, że De Beers oferuje zniżki wybranym sightholderom (stałym klientom) na surowe diamenty już od początku roku. Zniżki miały wynosić od 10% do 20% i dotyczyć kamieni o masie 1–1,5 oraz 2–4 karatów. Początkowo miało to dotyczyć niewielkiej grupy klientów, ale potem skala miała się rozszerzyć — choć brak na to dowodów. De Beers odmówiło komentarza.
Według raportu Bloomberga, łączna wartość sprzedaży z rabatami sięgała setek milionów dolarów. Celem miało być ograniczenie zapasów i zwiększenie przepływów pieniężnych pod presją właściciela – Anglo American, który planuje sprzedaż De Beers. Firmie zarzuca się brak przejrzystości – inni klienci nie zostali poinformowani o preferencyjnych warunkach.
Wskazówką, że coś było na rzeczy, były niespodziewanie wysokie wyniki sprzedaży De Beers w I kwartale 2025 r. (520 mln USD), mimo słabego rynku. Wzrósł też gwałtownie import surowych diamentów do Indii – z 735 mln USD w styczniu do 1,3 mld USD w marcu. Część obserwatorów łączy to właśnie z domniemanymi tajnymi transakcjami.
Dotychczas system sprzedaży De Beers opierał się na równości cen – każdy sightholder kupował po tej samej stawce, co dawało pewność i zaufanie. Teraz mówi się o nieprzejrzystym, dwupoziomowym systemie, co budzi niepokój, zwłaszcza że De Beers planuje zmniejszyć liczbę sightholderów od stycznia 2026 r.
Choć De Beers może próbować uniknąć otwartych obniżek cen ze względu na ryzyko psucia wizerunku i wpływu na ceny biżuterii, obecna strategia prowadzi do kontrowersji i podziałów wśród klientów.
Strata Mountain Province za pierwszy kwartał
Spółka Mountain Province odnotowała stratę netto w wysokości 34,4 mln CAD (24,7 mln USD) w pierwszym kwartale 2025 roku, w porównaniu z zyskiem 6,9 mln CAD (4,9 mln USD) w analogicznym okresie ubiegłego roku. Przychody spadły o 51% do 44 mln CAD (31,6 mln USD), a wolumen sprzedaży zmniejszył się o 55% do 426 tys. karatów. Średnia cena za karat wzrosła o 3%, do 72 USD.
„Rynek diamentów pozostawał w pierwszym kwartale słaby, co stanowiło poważne wyzwanie pod względem przepływów pieniężnych” – powiedział CEO Mark Wall.
Spadek wyników był związany z przetwarzaniem niższej jakości rudy ze zgromadzonych zapasów, a nie tej z głównego wyrobiska. Rudy te okazały się mieć jeszcze niższą zawartość diamentów, niż oczekiwano. Firma jest jednak w trakcie przechodzenia na nową, wyższej jakości strefę wydobywczą NEX. Według Walla, dostęp do niej nastąpi szybciej niż pierwotnie zakładano, co poprawi sytuację w dalszej części roku.
Mountain Province posiada 49% udziałów w kanadyjskiej kopalni Gahcho Kué, której większościowym właścicielem jest De Beers. Produkcja przypadająca na spółkę spadła o 40%, do 374 tys. karatów, mimo że całkowity przerób rudy wzrósł o 15% do 925 773 ton. Zawartość diamentów w rudzie spadła jednak o 48%.
Większościowy inwestor spółki, Dunebridge Worldwide, udzielił jej nowej pożyczki w wysokości 33 mln CAD (23,7 mln USD), aby wesprzeć firmę do czasu poprawy sytuacji na rynku.
„Jestem optymistą – sądzę, że globalne zawirowania ustabilizują się w 2025 roku, a rynek diamentów się odbuduje” – dodał Wall.
Burgundy Diamond Mines zmienia strategię sprzedaży i zamyka zakład w Australii
Burgundy Diamond Mines ogłosiło, że będzie sprzedawać surowe diamenty z kopalni Ekati w Kanadzie bezpośrednio producentom, handlarzom, jubilerom i markom luksusowym. Celem nowej strategii jest maksymalizacja wartości kamieni oraz pełna ich identyfikowalność – od kopalni aż po rynek docelowy.
Decyzja ta następuje po niedzielnym ogłoszeniu współpracy z Crossworks Manufacturing (firma zajmująca się cięciem i szlifowaniem diamentów w Kanadzie) oraz dostawcą André Messika. Obaj partnerzy będą oferować gotowe produkty bezpośrednio swoim sieciom sprzedaży detalicznej.
Burgundy zawierało już wcześniej podobne umowy, m.in. z francuskim jubilerem Bäumer Vendôme (2021) i australijską firmą Solid Gold Diamonds (2022), dostarczając im kolorowe diamenty do biżuterii zaręczynowej i ślubnej.
W ramach zmiany strategii firma zamknie swoją szlifiernię w Australii, uznając, że nie ma ona długoterminowych perspektyw. Jeszcze dwa lata temu zakład był rozbudowywany z zamiarem podwojenia produkcji kolorowych diamentów, a Burgundy posiadało wówczas złoże Ellendale.
Zmiana nie wpłynie istotnie na finanse ani na poziom produkcji. Proces zamknięcia zakładu ma zakończyć się do połowy 2025 roku.
Obniżka prognoz od Lucary i ryzyko dla dalszej działalności
Lucara Diamond Corp. ogłosiła znaczące obniżenie prognoz finansowych na 2025 rok, po tym jak zmuszona została do przetwarzania rudy o niższej jakości i zawartości diamentów. Firma przyznała, że istnieją poważne wątpliwości co do jej zdolności do kontynuowania działalności.
Przychody mają wynieść od 150 do 160 mln USD — zamiast wcześniej prognozowanych 195–225 mln USD. Produkcja w kopalni Karowe w Botswanie ma spaść do 330–360 tys. karatów (wcześniej 360–400 tys.), a sprzedaż do 240–370 tys. karatów (z 400–420 tys.).
Spadek wydobycia wynika z intensywnych opadów, które uniemożliwiły dostęp do głównego wyrobiska, oraz nieoczekiwanej zmiany geologicznej między dwoma kimberlitami, która zablokowała dostęp do bogatszej strefy EM/PK(S)2.
Firma wykorzystała już w pełni dostępne finansowanie projektowe i obrotowe, co oznacza brak dodatkowych źródeł kapitału w przypadku pogorszenia sytuacji. Zarząd przyznał, że dostępne środki mogą nie wystarczyć na pokrycie zobowiązań i planowanych wydatków w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
W I kwartale 2025 r. przychody spadły o 23% do 30,3 mln USD. Sprzedaż diamentów większych niż 10,8 karata w ramach umowy z firmą HB stanowiła 64% przychodów, ale spadła o 17% (do 19,3 mln USD) z powodu mniejszej liczby sprzedanych karatów. Łączny wolumen sprzedaży spadł o 22% do 72 871 karatów. Firma zakończyła kwartał ze stratą netto 100 tys. USD (rok wcześniej strata wyniosła 7 mln USD).
Produkcja wzrosła o 15% do 93 716 karatów, w tym 90 500 z rudy pierwotnej i 3 216 z przeróbki odpadów. Wydobyto 139 dużych kamieni, w tym sześć przekraczających 100 karatów. Największy, 1 476-karatowy, niskiej jakości diament, został sprzedany na przetargu za 1,1 mln USD.